19
Kwi

3 (+1) aplikacje mobilne, które wnoszą efektywność na wyższy poziom

Na wstępie muszę Cię uprzedzić, że opisuję aplikacje mobilne dostępne na Androida i jeżeli nawet występują one również na iOS, to nie były przeze mnie testowane, więc ich odbiór może się różnić.

1. My Effectiveness

Wprost genialna aplikacja. W swojej metodologii oparta jest o koncepcje, które przedstawił Stephen R. Covey w książce „7 nawyków skutecznego działania”. Możesz w niej także opisać swoją misję. Ciekawą funkcjonalnością jest część, w której z jednej strony określasz obszary, na które masz wpływ i te, które powodują Twój niepokój. Jednak to, co moim zdaniem jest w niej najfajniejsze, to część związana z pełnionymi rolami. Do każdej z nich możesz określić cele wraz z wzmacniającym motywację opisem i zaplanować dla nich konkretne zadania. Dla nich z kolei możesz osadzić w Coveyowskim kwadracie wpływów ważne/nieważne - pilne/niepilne. Zadania te mogą mieć przypisane daty, być zarówno jednorazowe, jak i cykliczne. Możesz mieć też przypominanie zadań w aplikacji, jak i skorzystać z synchronizacji z kalendarzem Google. To, czego mi w niej brakuje, to możliwości zwizualizowania efektów swojej pracy, choćby w postaci prostych wykresów i statystyk.

  

2. Life Wheel

Stosunkowo prosta aplikacja pozwalająca na wizualizację i monitorowanie realizacji celów zgodnie z koncepcją koła życia. Możesz w niej indywidualnie zdefiniować swoje kategorie. W Life Wheel dla każdej opomiarowanej kategorii możesz zaplanować sobie zadania. Nie mają one przypisanych na sztywno dat. Jednak Twoim "okresem rozliczeniowym" są dwa tygodnie, na koniec których możesz zobaczyć efekt w podsumowaniu i wykresach graficznych. Choć wykresy są kolorowe to "czarno na białym" widać, jakie było Twoje zaangażowanie w danym obszarze.

Przy tej okazji zachęcam Ciebie do skorzystania z mojej propozycji kategorii, opisanych szczegółowo w osobnych wpisach. Linki do nich znajdziesz tu <LINK>. Ech... gdyby te dwie pierwsze aplikacje mogły stanowić jedność, a tak cały czas mam dylemat, która z nich jest lepsza i do której przywiązać się na stałe.

3. Evernote

Jedna z pierwszych aplikacji, w której zacząłem swoje próby funkcjonowania i realizowania zadań w oparciu o metodologię zaproponowaną przez Davida Allena w książce Getting Things Done. Bardzo inspirujące przykłady sparametryzowania tej aplikacji do GTD znajdziesz na YouTube, wpisując w wyszukiwaniu frazę "evernote GTD". Pomimo prób kilku innych aplikacji, które z założenia miały być do tego celu dedykowane, jednak ostatecznie powróciłem do Evernote i już nie szukam niczego innego. Być może w międzyczasie pojawiło się coś ciekawego na rynku, jednak tego nie wiem. Mój pierwszy wpis po testach i poszukiwaniach pochodzi z początku 2012 roku. Dzisiaj jest to jedna z aplikacji, na którą nie pożałuję złotówek na wersję płatną. Daje ona dużo większe możliwości, zwłaszcza jako repozytorium różnego rodzaju informacji - ilość transferu. Sposób, w jaki za pomocą evernote i aparatu w telefonie "zeskanujesz" wizytówki, zarchiwizujesz i dodasz do swoich kontaktów, zachwyca mnie za każdym razem. To, co jest jeszcze mocną stroną tej aplikacji, to jej dostępność i na różne platformy, a także możliwość pracy offline... co jak okazywało się w poszukiwaniach wcale nie jest takie oczywiste w dzisiejszym świecie, który wymaga od nas niemal permanentnego połączenia z siecią.

 

+1 Google Calendar

Postanowiłem go dodać jako dodatek do tej listy, żeby przy okazji przekazać Ci mój "LifeHack". Moim podstawowym kalendarzem, związanym z pracą jest Outlook. Jednak dla prywatnych potrzeb wykorzystuję ten Google'owy. Jednak nie wprowadzam w nim konkretnych  zadań i terminów, a sloty czasowe, które stanowią dla mnie i mojej rodziny jasną informację, co prawdopodobnie w tym czasie robię... prawdopodobnie, bo dla części z tych pozycji mam przewidzianą pewną elastyczność. Ma jednak ona stanowić pewną listę do refleksji, czy podjąłem działania, które sobie zaplanowałem. 

AUTOR | WOJTEK WALANIA

Przemądrzały, buc i grafoman. Z dystansem do siebie, ale tylko na swoich warunkach. Woli działanie od gadania, ale jak zacznie to nie raz samo w sobie staje się działaniem ogromnie zajmującym - wówczas męska ułomność podzielności uwagi może stopować resztę procesów (z fizjologicznymi włącznie).

Leave a comment  


Follow on Feedly
scriptsell.neteDataStyle - Best Wordpress Services