15
Sty

Chwyć swój kompas i w drogę…

Mam nadzieję, że udało Ci się przebrnąć przez zadania z ostatnich 14 dni. Jeżeli jednak jeszcze jesteś w trakcie, to nie poddawaj się i dobrnij do końca w swoim tempie. To jest ostatni wpis z tego cyklu.

Tak naprawdę całość dotychczasowej pracy nad kompasem to około 8 godzin. Czy Twoją wymówką był brak czasu? Jeżeli przeszło Ci to przez głowę, to zastanów się teraz, jak chcesz przez resztę roku poprawić coś w każdym z tych obszarów, jeżeli nie masz czasu, by dowiedzieć się:
* Gdzie jesteś?
* Gdzie chcesz być?
* Jak tam dotrzeć?

Zakładam, że masz już swoją misję i określone wartości, którymi chcesz się kierować. W każdym obszarze kompasu masz oceniony stan początkowy i ten, do którego chcesz dążyć. Masz wypisanych kilka pomysłów, jak do tego doprowadzić… a jeżeli czegoś Ci brakuje, to wróć szybko i to uzupełnij.

Zbierz pomysły na nawyki albo konkretne zadania, które przyszły Ci do głowy w trakcie Twojej pracy z kompasem. Większość z nich wymaga więcej niż jednego działania. Przykładowo, jeżeli na Twojej liście pojawiły się ćwiczenia jogi, to, by to osiągnąć, musisz:

* zaleźć miejsce, gdzie chcesz ćwiczyć,
* poznać warunki i terminy,
* wybrać się na trening próbny,
* uwzględnić to w swoim harmonogramie i budżecie (i dopiero zacząć chodzić).

Jak widzisz, pozornie prosty cel rozbity na mniejsze kroczki powoduje, że pojawia się zdecydowanie więcej zadań… i właśnie to jest Twoim zadaniem na resztę roku – rozbijaj plany, pomysły i zadania na najprostsze i nazwane czynności. Następnie każdego dnia realizuj przynajmniej jedną czynność. Tym sposobem do końca roku jesteś w stanie zrealizować niemal każdy ze swoich pomysłów. Jeżeli przyjąć, że do końca roku zostało Ci 350 dni, masz 12 kategorii kompasu, a do każdego masz 3 pomysły - to możesz je rozbić na prawie 10 mniejszych zadań, by zdążyć osiągnąć sukces.

W realizacji tego zadania pomoże Ci określenie każdego dnia dokładnie jednego, które po prostu musisz zrobić do końca dnia. Oczywiście najlepszą droga byłoby zaczynanie od zadań z obszarów, które najsłabiej zostały przez Ciebie ocenione.  Mogę sobie jednak wyobrazić, że z różnych powodów nie chcesz zacząć akurat od niego . I to jest OK…  może to nie jest jeszcze ten czas. Patrz na kompas tak, by doprowadzić do coraz równiejszego rozkładu. Ucieczką od problemów jest zaczynanie od obszaru najmocniejszego. To prowadzi do dysharmonii i tak, jak niewyważone koło w samochodzie przenosi drgania na Twoją kierownicę. Pamiętaj, że sekret Twojej satysfakcji nie zależy od wartości oceny, a od równowagi pomiędzy nimi wszystkimi.

Uwaga!!! Jeżeli trafiłeś tu pierwszy raz, proszę zacznij od wcześniejszych kroków... możesz zacząć kiedy chcesz, ale kolejność ma znaczenie. Zacznij od wpisu Twój plan na najbliższe dwa tygodnie

 

AUTOR | WOJTEK WALANIA

Przemądrzały, buc i grafoman. Z dystansem do siebie, ale tylko na swoich warunkach. Woli działanie od gadania, ale jak zacznie to nie raz samo w sobie staje się działaniem ogromnie zajmującym - wówczas męska ułomność podzielności uwagi może stopować resztę procesów (z fizjologicznymi włącznie).

Leave a comment  


Follow on Feedly
scriptsell.neteDataStyle - Best Wordpress Services