24
Kwi

Jak skupić się na tym co ważne

Jak masz miękkie serce, to trzeba mieć twardą dupę… znasz to z autopsji? Z drugiej strony prawie obelgą jest usłyszeć: jesteś bez serca… i być może z tego powodu czasami udaje się nas zaangażować w różnego rodzaju akcje charytatywne. Dla niektórych jest to 1% z podatku albo „kupiona” naklejka serduszka, która z dumą raz w roku zdobi nasze ubrania.

Często za tym wszystkim są osoby, którym chce się zdecydowanie więcej – to osoby, które bezpośrednio organizują różnego rodzaju akcje lub wspierają ich działania na zasadzie wolontariatu lub przeznaczanych darowizn. Są do tego powoływane fundacje, a także osoby, które po cichu  pomagają innym. Zaletą jest też to, że nie tylko pomagają, ale starają się zaangażować w to inne osoby.

Paradoks pierwszy

Zwykle jest inaczej niż w pierwszym zdaniu. Jeżeli chcesz pomagać innym, to w naszych realiach musisz mieć twardą dupę, bo to nie jest łatwe przejść przez całą biurokrację. Trzeba mieć też twarde serce, bo taka pomoc często jest związana z dotknięciem tego, czego doświadczają osoby, którym pomoc jest niesiona. Sam doświadczyłem tego kilkukrotnie, między innymi wspierając działania Fundacji Między Ziemią a Niebem i w pewien sposób dotykając tego, z czym mierzą się rodzice dzieci nieuleczalnie chorych. To jest obszar, który trafia mnie (jako ojca trzech synów) najmocniej. Zwłaszcza kiedy rozmawiałem z ojcem, który niedawno pożegnał swojego syna. Z drugiej strony mogłem się od nich dowiedzieć czegoś, czego początkowo bym nie przypuszczał… taka sytuacja zamiast cierpienia, niezrozumienia i poczucia niesprawiedliwości finalnie dawała cierpliwość, wytrwałość i miłość, jakiej wcześniej ci rodzice nie doświadczali.

Paradoks drugi

Ostatnio w aukcji charytatywnej organizowanej w ramach Festiwalu Twórczości Wrażliwej wylicytowałem grafikę o jakże wymownej treści „MAM TO W DUPIE”. Przyznaję, że na grafice nie znam się ni w ząb. Ta konkretna stała się moim celem tylko dlatego, że wydawało mi się, iż jest jedyną, której przekaz rozumiem. Przecież to nie o samą grafikę chodziło, a o cel, na jaki zbierane pieniądze miały być przeznaczone. Stąd pewnie jak wszystkie inne - licytowane przeze mnie przedmioty - trafi ona na jakąś aukcję jako przedmiot ponownie licytowany. W pierwszym momencie może wydawać się dziwne, a nawet szokujące zestawienie tematu wrażliwości z tym, że mamy coś mieć gdzieś. To jednak sprawiło, że zacząłem się nad tym zastanawiać dłużej… i tak pojawił się on.

Paradoks trzeci

Często skupiamy się na czymś, co w naszych głowach staje się istotne i ważne. Jednak to samo z perspektywy osób, które cierpią, może wydawać się trywialne i błahe. Tym samym może się okazać konieczne wyrobienie sobie pewnego mięśnia, który pozwoli nam odpowiedzieć na te pseudo problemy tym magicznym zdaniem: MAM TO W DUPIE. Oczywiście nie chodzi tu o to, by mieć tam wszystko, ale mentalnie zapakować tam wszystko to, co nie jest naprawdę istotne. Dzięki temu zrobimy miejsce dla wrażliwości na cierpienie innych istot, którego warto dotknąć, by poznać szerszy wachlarz emocji, jaki znajdzie się w serduchu, czyli gdzieś pomiędzy siedzeniem a głową.

P.S. Cytat z grafiki skojarzył mi się też ze sceną z filmu 360: https://youtu.be/-xBLp5Y2DL0

AUTOR | WOJTEK WALANIA

Przemądrzały, buc i grafoman. Z dystansem do siebie, ale tylko na swoich warunkach. Woli działanie od gadania, ale jak zacznie to nie raz samo w sobie staje się działaniem ogromnie zajmującym - wówczas męska ułomność podzielności uwagi może stopować resztę procesów (z fizjologicznymi włącznie).

Leave a comment  


Follow on Feedly
scriptsell.neteDataStyle - Best Wordpress Services