22
Lis

Koniec sklerozy i stresu

Sposób, który zmieni Twoje życie i pomoże innym.

Jeżeli oczekujesz pigułki, która jednorazowo rozwiąże Twoje problemy z zapamiętywaniem i stresem, to jej tu nie ma. W tym momencie możesz pomyśleć, że nabrałeś się na klikalny tytuł. Jednak proszę przeczytaj do końca... to bardzo ważne.

Nie ma lepszego sposobu na problemy z pamięcią jak zapisywanie. 

Nie ma lepszego sposobu na zapisywanie jak Evernote. 

To, że jestem wiernym fanem Evernote można było się domyślić już po wpisie 3 (+1) Aplikacje mobilne, które wnoszą życie na wyższy poziom.

Ta wieloletnia znajomość, a w zasadzie jej początek, nierozerwalnie jest związana z książką Getting Things Done - Davida Allena. Wówczas poszukiwałem możliwie jednego narzędzia pozwalającego na prowadzenie efektywnego repozytorium i czegoś, co ja nazywam inkubatorem myśli i pomysłów. Szczęśliwie na mojej drodze pojawił się Evernote. W 2012 roku był to już w pełni dojrzały produkt, rozwijany i utrzymywany od 5 lat. Dzisiaj dziwię się, jak wcześniej mogłem funkcjonować bez niego.

Pamiętam jak dzisiaj ten moment, w którym wiedziałem, że to będzie dłuższa znajomość. Spędzałem z rodziną długi weekend majowy, podczas którego chciałem ostatecznie zmęczyć do końca wspomnianą książkę GTD. Jest w niej część dotycząca "niezamkniętych pętli" i stresu, jaki powodują w nas rzeczy do zrobienia. Mają one jedną prawidłowość - przypominają się w nieodpowiednim momencie. Sposobem na unikanie tego stresu jest wyrobienie nawyku notowania każdej takiej sprawy do zrobienia w jednym miejscu. To określone miejsce i sam nawyk są istotne z tego powodu, że nasz umysł musi nabrać zaufania, że to, co zapisał, nie umknie. Dla mnie to miejsce musiało być zawsze dostępne. Aplikacja pozwalająca na pracę offline, synchronizująca się i dostępna na różnych platformach wydawała się marzeniem. I to wówczas odczułem wyraźnie to spotkanie. Przez jakiś czas starałem się spisać w Evernote wszystko, co mi chodziło po głowie jako rzeczy zaległe. Wreszcie dotarłem do momentu, w którym poczułem pewną lekkość. Nie było nic innego niż to co zapisałem. Zastanawiałem się przez chwilę z przekonaniem, że o czymś pewnie zapomniałem. Jednak ta myśl ustąpiła właśnie pewności, że jak się coś pojawi, to mam gdzie to zapisać. 

Po jakimś czasie postanowiłem spróbować, jak to jest z tradycyjnymi metodami związanymi z notesem i długopisem. Tu moje szybkie przywiązanie sprawiło, że wybór padł na produkt jaki wypuścił Moleskine we współpracy z Evernote. W cenie był pakiet Premium aplikacji, były też naklejki, które pozwalają na zaskakującą synchronizację wersji papierowej z aplikacją. Wersja premium nie jest potrzebna i spokojnie możesz funkcjonować na wersji darmowej. Jednak dzięki temu przekonałem się, że free to tak jak mieć porsche i używać wyłącznie pierwszego biegu. Można, ale po co.

Pięć lat później, również w okolicy maja zauważyłem na stronie Evernote, że jest program szkoleniowy pod hasłem Evernote Certified Consultant... hmmm. Pomyślałem, czemu by nie spróbować. Może dowiem się coś nowego, a jeżeli nie, to przynajmniej będzie okazja do ćwiczenia języka angielskiego. Sam kurs trochę zaskoczył mnie ilością zadań do wykonania. Pokazał mi, jak można zwiększyć efektywność tego narzędzia w pracy grupowej dla wersji Evernote Business. Ciekawa dla mnie była część dotycząca właściwych praktyk wdrożeniowych. Dzięki temu zrozumiałem też, dlaczego inne narzędzie, z jakiego korzystałem zawodowo, po prostu nie działało. Nie dlatego, że było złe, ale dlatego, że było źle wdrożone.

Kilkadziesiąt godzin spędzonych przed komputerem na dogłębnym poznawaniu Evernote, zadaniach i testach zaowocowało uzyskaniem certyfikatu autoryzowanego konsultanta Evernote. Jest nas trzech w Polsce.  

Poza dodatkowymi informacjami, jakie dzięki temu miałem możliwość poznać i też przetestować Evernote w ramach programu ECC przewiduję prowizję od każdej sztuki sprzedanej za pośrednictwem tego linku.

Jednak od samego początku nie o pieniądze mi w tym chodziło. Jest kilka pomysłów, jakie chodzą mi po głowie związane z pozyskaną wiedzą - oczywiście zapisane w Evernote.

Jeden z nich to podzielenie się sposobem, jak wdrożyć sobie Evernote, by wykorzystać to narzędzie w zakresie inwestowania w nieruchomości mieszkaniowe. To pewnie kiedyś zrobię.

Kolejny pomysł, jaki możesz zrealizować już dziś, to pomóc innym: Ty kupujesz Evernote za pośrednictwem mojego linka, a ja każdą zarobioną w ten sposób kwotę przekazuję na wspieraną przeze mnie Fundację Między Niebem i Ziemią.

AUTOR | WOJTEK WALANIA

Przemądrzały, buc i grafoman. Z dystansem do siebie, ale tylko na swoich warunkach. Woli działanie od gadania, ale jak zacznie to nie raz samo w sobie staje się działaniem ogromnie zajmującym - wówczas męska ułomność podzielności uwagi może stopować resztę procesów (z fizjologicznymi włącznie).

Leave a comment  


Follow on Feedly
scriptsell.neteDataStyle - Best Wordpress Services